Szum Rumi

Zagórska Struga – symbol Rumi

Przez wieki wzdłuż Zagórskiej Strugi toczyło się życie mieszkańców naszego regionu. Także dzisiaj ta niewielka rzeka odgrywa ważną rolę, chociaż z jej brzegów dawno zniknęły już młyny i warsztaty.  

Zagórska Struga, wypływająca z Jeziora Marchowo i ginąca w Zatoce Puckiej, przepływa dokładnie przez środek Rumi. Ze względu na swoje walory ma dziś przede wszystkim wartość przyrodniczą.  Jednak gdyby mogła mówić, opowiedziałaby wiele także o historii naszego miasta.

Dawniej rzekę nazywano inaczej niż dziś – w czasach średniowiecznych znana była jako „Rumna”. Dziś mówi się o niej także „Zagórzanka”.

Zagórska Struga przez wiele wieków pełniła ważną rolę gospodarczą. Już w czasach nowożytnych postanowiono wykorzystać jej siłę do napędzania warsztatów i urządzeń. W tym celu budowano tzw. „jazy” spiętrzające wodę. Wzdłuż rzeki szybko wznoszono kolejne hamernie (kuźnie wodne) oraz młyny. Należały do nich m.in. kuźnica Hildebrandtów (na terenie Parku Starowiejskiego), młyn Kupców (później Weinerów), młyn Rzepy (niedaleko dzisiejszej SP nr 2) czy młyn Riebanda. Niestety w większości nie przetrwały one do naszych czasów.

Zagórska Struga na dawnej pocztówce.

Oprócz młynów przy Zagórzance funkcjonowały także takie zakłady jak tartak, fabryka obróbki drewna, a nawet piekarnia. W późniejszych czasach napędzała też turbiny prądotwórcze.

Najładniejszy odcinek rzeki przepływa pomiędzy Starą Piłą a Doliną Zagórskiej Strugi. Dwustuletni bukowo-sosnowy las oraz roślinność typowa dla klimatu górskiego tworzą niepowtarzalny krajobraz naturalny.

Zagórska Struga na dawnej pocztówce.

Uroki tego miejsca odkryto już w XIX wieku. W dolinie zaczęły powstawać wówczas pierwsze pensjonaty, których właściciele wychwalali piękno okolicy. Budowa sztucznej śluzy na Zagórzance umożliwiła powstanie kolejnego sztucznego stawu, tym razem przeznaczonego do celów rekreacyjnych. W 1892 roku w jego pobliżu wzniesiono Zagórski Zakład Leczniczy dla Alkoholików.

Budynek dawnego Zakładu dla alkoholików.

Współcześnie brzegi Zagórzanki stają się ulubionym miejscem spacerów. Na wysokości ulicy Starowiejskiej tworzony jest w jej sąsiedztwie szlak pieszo-rowerowy, z kolei na terenie Szmelty zachowała ona swój przedwojenny urok.

Warto wykorzystać ostatnie letnie dni, aby podziwiać leniwie płynącą rzekę pamiętającą czasy, kiedy na terenie dzisiejszej Rumi rozlegały się dźwięki młotów i szczęk młyńskich kół.

Artykuł ukazał się w lipcowym numerze biuletynu Rumskie Nowiny.

2 komentarze