Szum Rumi

Czy Rumia powinna być siedzibą powiatu?

Rumia, jak głosi legenda, to największe miasto w Polsce niebędące siedzibą powiatu. Od kilku lat przewija się pomysł, aby ten stan rzeczy zmienić. Co oznaczałoby to dla mieszkańców i czy warto? O tym w nowym wpisie na blogu Szum Rumi.

Blachy jak marzenie

Przyznam Wam się do słabości. Jak niemal każdy humanista, mam skłonność do fantazjowania. Oznacza to, że słysząc „Rumia – powiat miejski”, od razu wyobrażam sobie tablicę rejestracyjną zaczynającą się od dumnego GRU.

Skończyłaby się szydera z Głównej Wsi Europy. Nikt więcej nie skwitowałby moich tablic tekstem w stylu – Gnaj Wiejski Elemencie. Rumscy kierowcy wreszcie mogliby pochwalić się „ludzkimi” blachami i nie musieliby już tłumaczyć, że my to te dobre GWEwiaki, a nie chłopaki z Wejherowa czy Bolszewa.

Fajne rejestracje to jednak nie wszystko, co dałby nam własny powiat. W zasadzie jest to najmniej istotna zmiana z punktu widzenia realnych korzyści. Chociaż najbardziej przemawiająca do wyobraźni.

Powiat = prestiż

Oczywiście najważniejszą zaletą takiej zmiany byłby znaczny wzrost prestiżu Rumi jako miasta. Jeżeli utworzenie powiatu miejskiego poprzedzone zostałoby kilkoma trafnymi inwestycjami, nasza mała ojczyzna mogłaby wreszcie oderwać się od ciążącego od lat wizerunku gdyńskiej przybudówki. A w związku z tym łatwiej ściągać kolejnych inwestorów.

W tym wypadku wzorem może być dla nas chociażby Pruszcz Gdański, który od kilku lat udowadnia, że możliwa jest skuteczna walka ze stereotypem miasta-sypialni. Póki co bliżej nam niestety do podwarszawskich Ząbek czy Marek, ale z każdym miesiącem ulega to stopniowej zmianie.

Ważną zmianą dla mieszkańców byłoby też przeniesienie Starostwa Powiatowego. Oznaczałoby to koniec wycieczek do Wejherowa po dowody rejestracyjne.

Nie da się zjeść ciastka i…

Oczywiście pomysł powiatu grodzkiego w Rumi wiąże się też z minusami. Najważniejszym są pieniądze – utrzymanie administracji powiatowej kosztuje. Pytanie tylko czy szanse, jakie niosłoby ze sobą otworzenie takiego nowego rozdziału w historii miasta, nie okazałyby się wystarczająco korzystne, aby przymknąć oko na wydatki. Wiele na to wskazuje.

Rumia powoli wychodzi z wieloletniej stagnacji, dzieje się tu dużo dobrego. Jeżeli taka pozytywna tendencja się utrzyma, w pewnym momencie jej transformacja w miasto na prawach powiatu będzie naturalnym następstwem zachodzących zmian.

Pozostaje mieć nadzieję, że na ten moment przyjdzie nam czekać jak najkrócej.

***

A czy Waszym zdaniem Rumia powinna być siedzibą powiatu?

8 komentarzy

  • Latanie z każdą sprawą do Wejherowa jest co najmniej męczące. Zdecydowanie wygodniej byłoby mieć tę kosztowną administrację powiatową na miejscu, pod ręką – oczywiście z perspektywy zwykłego mieszkańca.

  • Rumia jeżeli została by miastem na prawach powiatu (dawniej powiat grodzki) a tak najprawdopodobniej by się stało rejestracje były by GR, GRU (nomen omen, też mogło by się źle kojarzyć starszym z wywiadem ZSRR) był by gdyby Rumia została powiatem z inną wsią/miejscowością (dawniej powiat ziemski) a siedzibą powiatu była by Rumia.

    Koszty funkcjonowania instytucji związanych z prawami powiatu m.in. Starostwa (co w przypadku „powiatu grodzkiego” był by uruchomieniem dodatkowych wydziałów w Urzędzie Miasta), SANEPIDu, ZUS, US, PUP, czy powiatowego lekarza weterynarii, pokryte były by z podatków, które mieszkańcy Rumi płacili by na rzecz Rumi a nie powiatu Wejherowskiego, a znając życie pieniądze te nie są rozdzielane sprawiedliwie i „jesteśmy w plecy”

    Jestem jak najbardziej na tak.